Thursday, 25 April 2013

Pomalutku...





Obciełam włosy i zmieniłam ich kolor. To taka nowa ja, po 12 latach. Nie jestem do końca przekonana, czy to była słuszna decyzja ale czasu nie cofnę. Trudno mi  zdecydować, co naprawdę w sobie lubię i  jak chciałbym wyglądać. Jakoś się wcześniej nad tym nie zastanawiałam. Było tyle ważniejszych spraw wokół mnie. Nie, żebym o siebie nie dbała. Raczej chciałam podobać się jemu. Teraz mogę podobać się sobie :)
AM
 

Tuesday, 23 April 2013

Monday, 22 April 2013

Niecierpliwość.



Nie wiedziałam, że to będzie takie trudne - wytrzymać ten miesiąc razem. Najważniejsze, to się nie poddawać. Nigdy w życiu, jakby powiedziała Jowita, szczególnie teraz, tuż przed finiszem. Staram się. Próbuję zbudować siebie od nowa. Co ja właściwie lubię ? Idę pomyśleć…
AM

Wednesday, 10 April 2013

Zmiany.



A więc stało się.  Szybciej  niż myślałam. Równo za miesiąc, po raz pierwszy od 20 lat zamieszkam bez mojego męża. Później tylko formalne zakończenie naszego małżeństwa i zacznie się nowy rozdział w mojej podróży, zwanej życiem. Mimo ogromnego strachu jestem dobrej myśli. Wreszcie pozwolę zatańczyć w parku tej małej dziewczynce, gdzieś głęboko schowanej w zakamarkach mojego prawie czterdziestoletniego ciała i pójdę z dziećmi potaplać się w kałużach. Wolna i szalona.Jak dawniej.
AM