Wednesday, 10 April 2013

Zmiany.



A więc stało się.  Szybciej  niż myślałam. Równo za miesiąc, po raz pierwszy od 20 lat zamieszkam bez mojego męża. Później tylko formalne zakończenie naszego małżeństwa i zacznie się nowy rozdział w mojej podróży, zwanej życiem. Mimo ogromnego strachu jestem dobrej myśli. Wreszcie pozwolę zatańczyć w parku tej małej dziewczynce, gdzieś głęboko schowanej w zakamarkach mojego prawie czterdziestoletniego ciała i pójdę z dziećmi potaplać się w kałużach. Wolna i szalona.Jak dawniej.
AM

No comments:

Post a Comment