Tuesday, 31 December 2013

Nowy Rok.



To był długi i trudny rok dla mnie. Cieszę się, że już się kończy. Jestem w nowym miejscu, sama, z dwójką dzieciaków, cudowną grupą wsparcia i nadzieją na lepsze jutro.

Dziekuję za siłę która pozwoliła mi przetrwać te wszystkie skomplikowane życiowe sytuacje.

Poproszę o troche szczęścia i więcej radości. 

AM

Sunday, 15 December 2013

Certain Things...

This song is about my relationship...

James Arthur

Something about you
It's like a addiction
Hit me with your best shot honey
I've got no reason to doubt you
'Cause some things hurt
And you're my only virtue
And I'm virtually yours

And you keep coming back, coming back again
Keep running round, running round, running round my head

And there's certain things that I adore
And there's certain things that I ignore
But I'm certain that I'm yours
Certain that I'm yours
Certain that I'm yours

There's something about you
It's when you get angry
Hold me, I saw mercy
And you're like a shoulder to turn to
If some things burn that's when we're hanging on for this life
We held on so tight

And you keep coming back, coming back again
Keep running round, running round, running round my head

And there's certain things that I adore
And there's certain things that I ignore
But I'm certain that I'm yours
Certain that I'm yours
Certain that I'm yours

I adore you... I adore you...
Certain that I'm yours

A M

Wednesday, 16 October 2013

Czas i przestrzeń.



Lubię jesień, zapach chłodnego poranka, wszystkie kolory liści, kasztany, które nieustannie zbieram i przynoszę do domu. Wieczory wydają się takie długie i ciche, idealne na chwile zadumy czy ulubioną książkę.Czas zawieszony. Pamiętam spacery po Plantach w Krakowie, promienie jesiennego słońca, szelest liści, podekscytowanie nowym rokiem akademickim… wieki temu. Londyn też jest piękny jesienią, szczególnie jego parki. Nostalgia odwiedziła dzisiaj moje progi. Spokój.

Wiem, że wszystko się ułoży i w końcu znajdę to, czego szukam. Przestrzeń jest przecież nieskończenie bogata.


AM

Thursday, 10 October 2013

After...




Minęły cztery miesiące od mojej przeprowadzki. Życie samotnej mamy z dwójką dzieci może nie jest łatwe ale na pewno spokojniejsze i bardziej radosne. Wciąż poznaję siebie od nowa i ta wiedza o sobie samej bardzo mnie cieszy. Nie żałuję. Czasem tesknię za tym, co było miłe, ale bilans mojego związku pozostanie na zawsze ujemny. Tymczasem cieszę się piękną, ciepłą jesienią.
AM

Wednesday, 29 May 2013

Koniec i początek.



Każde rozstanie jest w pewnym sensie porażką. Budowaliśmy wspólnie naszą przestrzeń, kupowaliśmy książki, płyty, filmy…i mnóstwo innych drobiazgów, które tworzyły klimat naszego domu. I choć wiem, że to najlepsza decyzja, jaką podjełam i bycie dalej razem nie ma najmniejszego sensu, to będzie mi tego brakowało. I smutno mi, bo pamiętam, jak wspólnie wybieraliśmy filmy na DVD a wieczorem słuchaliśmy analogowych płyt Dire Straits. Nowe życie bez tego…Ciekawe jak dużo czasu potrzebuję, żeby się odnaleźć w nowej rzeczywistości? Mam nadzieję, że nie dużo…
AM