Lubię jesień, zapach chłodnego poranka, wszystkie kolory
liści, kasztany, które nieustannie zbieram i przynoszę do domu. Wieczory wydają
się takie długie i ciche, idealne na chwile zadumy czy ulubioną książkę.Czas
zawieszony. Pamiętam spacery po Plantach w Krakowie, promienie jesiennego słońca,
szelest liści, podekscytowanie nowym rokiem akademickim… wieki temu. Londyn też
jest piękny jesienią, szczególnie jego parki. Nostalgia odwiedziła dzisiaj moje
progi. Spokój.
Wiem, że wszystko się ułoży i w końcu znajdę to, czego
szukam. Przestrzeń jest przecież nieskończenie bogata.
AM
No comments:
Post a Comment