Friday, 21 February 2014

Paradoks.



Są dni, kiedy wydaje mi się, że interesujące rzeczy dzieją się tylko w świecie wirtualnym, a konkretnie na blogach, które podczytuję. Dziewczyny są tam niesamowicie kreatywne i twórcze, posiadają fantastyczne umiejętności manualne i kulinarne, ich domy (mieszkania) są gustownie i pomysłowo urządzone, partnerzy pomagają i wspierają ich wszystkie pomysły, dania wyglądają apetycznie a opisy rzeczywistości zaskakują trafnością spostrzeżeń i głębią przemyśleń. Mogę spędzić kilka godzin podglądając czyjeś życie.
Moje, w porównaniu wydaje się bardzo zwyczajne, wręcz nijakie. Samotna matka, wynajęte mieszkanie, partner, który zawiódł, ta sama rutyna: praca, szkoła, dom + mnóstwo małych i dużych, niekoniecznie przyjemnych spraw do załatwienia. Czy mój świat będzie kiedyś podobny do jednego z blogów? 

AM

Friday, 7 February 2014

Jestem.



Czasami potrzebuję dnia leniwego, przeglądania ulubionych blogów w necie, powolnego picia kolejnego dzbanka herbaty, świeczek palących się urokliwie i tego całego oderwania się od rzeczywistości, zresetowania.
Niczego nie muszę, nigdzie się nie spieszę…tylko stukot klawiatury i cisza. 
Nie myślę o obowiązkach, rachunkach, planach. 
Oddycham sobie spokojnie, uśmiecham się pod nosem, jestem…

AM

Wednesday, 5 February 2014

Time after time.



Czas : minuty, godziny, dni, miesiące… I jeszcze chwile zawieszenia, takie pomiędzy jedną a drugą aktywnością. Luty, kolejny luty w moim życiu. Mnóstwo refleksji, poszukiwań, coraz więcej pytań. Chyba zaczynam poznawać siebie naprawdę. To długi i żmudny proces, łatwiej podążać za kimś lub za czymś. Tworzenie rzeczywistości w zgodzie ze sobą to świadoma kreacja. I to wyzwanie podoba mi się bardzo. Tworzę więc kolejny dzień. 

AM