Wednesday, 5 February 2014

Time after time.



Czas : minuty, godziny, dni, miesiące… I jeszcze chwile zawieszenia, takie pomiędzy jedną a drugą aktywnością. Luty, kolejny luty w moim życiu. Mnóstwo refleksji, poszukiwań, coraz więcej pytań. Chyba zaczynam poznawać siebie naprawdę. To długi i żmudny proces, łatwiej podążać za kimś lub za czymś. Tworzenie rzeczywistości w zgodzie ze sobą to świadoma kreacja. I to wyzwanie podoba mi się bardzo. Tworzę więc kolejny dzień. 

AM

No comments:

Post a Comment