Saturday, 28 June 2014

Rozterki.



Lubię mieć mieszkanie tylko dla siebie, czasami. Tak bez gwaru dzieciaków, chłopaka mojej córki (sympatycznego muszę przyznać) czy innych gości.
Czasu ostatnio u mnie jak na lekarstwo. Wszystko biegiem, aby jak najwięcej upchnąć w nierozciągliwą dobę.

I gdzie ja tak pędzę?

Mam znowu ogromną potrzebę zmiany, przewrócenia do góry nogami całego życia. Chcę biec z wilkami. Ograniczają mnie wszystkie zobowiązania, które wymuszają kompromisy, wyścig z czasem , powodują zmęczenie i zapadanie w letarg (jeszcze tylko dwa dni do weekendu albo wakacji, jakoś dam radę - myślę sobie). 

Balans. 

Jak zachować balans jednocześnie realizując swoje marzenia?

AM

No comments:

Post a Comment