Monday, 27 October 2014

Jesień.



Kolejna jesień, druga w moim nowym życiu. Zaakceptowałam je i wydaje mi się, że żyję pełniej i bardziej radośnie. Wiele rzeczy mnie cieszy, uspokoiłam się, niczego nie muszę, częściej się śmieję i coraz lepiej znam siebie. Ten czas bez faceta podarowałam sobie i kto by pomyślał, że samotność ma także działanie terapeutyczne. Z większą odwagą patrzę w przyszłość i pełna ciepła i optymizmu nalewam sobie kolejny kubek herbaty. Nie czekam na cud. Cieszę się płomykiem świecy na parapecie okna. Jest dobrze.

AM

No comments:

Post a Comment