Wednesday, 8 May 2013

Rozterki.



Przeprowadzka niestety się opóźni, nie z mojej winy. No cóż, tak to czasem w życiu bywa. Zastanawiam się jak urządzić moje nowe mieszkanie. Jaki jest mój styl? Oglądam wiele wnętrz, inspirujących blogów i magazynów, które mi się podobają i zadaję sobie pytanie,  czy to jeszcze moja wizja, czy tylko odbicie czyichś pomysłów? Moja córka mówi mi, że za dużo myślę. Chyba ma rację. W końcu najważniejsze, żeby mi się dobrze mieszkało.

Jakie będzie to nowe życie? Czasami się boję. Wiem jednak, że to właściwa decyzja i nie chcę zmarnować ani jednego dnia z tych, które mi pozostały. Zbyt często się okłamywałam wierząc naiwnie, że potrafię zmienić to, na co nie mam wpływu. Teraz już wiem, że nie muszę się na nic zgadzać i mogę działać. Wybrałam siebie, nie jego. Pierwszy raz po dwudziestu latach.
AM

No comments:

Post a Comment