Przeprowadzka niestety się opóźni, nie z mojej winy. No cóż,
tak to czasem w życiu bywa. Zastanawiam się jak urządzić moje nowe mieszkanie.
Jaki jest mój styl? Oglądam wiele wnętrz, inspirujących blogów i magazynów, które
mi się podobają i zadaję sobie pytanie, czy to jeszcze moja wizja, czy tylko odbicie
czyichś pomysłów? Moja córka mówi mi, że za dużo myślę. Chyba ma rację. W końcu
najważniejsze, żeby mi się dobrze mieszkało.
Jakie będzie to nowe życie? Czasami się boję. Wiem
jednak, że to właściwa decyzja i nie chcę zmarnować ani jednego dnia z tych, które
mi pozostały. Zbyt często się okłamywałam wierząc naiwnie, że potrafię zmienić to,
na co nie mam wpływu. Teraz już wiem, że nie muszę się na nic zgadzać i mogę
działać. Wybrałam siebie, nie jego. Pierwszy raz po dwudziestu latach.
AM
No comments:
Post a Comment